Nasze zwiedzanie Nowego Jorku odbywało się w dużej mierze za pomocą czerwonego autobusu dla turystów. Tak, tak - jeździliśmy na górze i cykaliśmy zdjęcia :) Przewodnik mówi, a teraz proszę przygotować aparaty, bo z lewej strony za tym budynkiem pojawi się piękny widok na Empire State Building i kilkadziesiąt osób na raz odwraca posłusznie główki w lewo i pstryka. Zabawne to było, ale fajnie :) Pierwszego dnia zwiedzaliśmy w ten sposób Downtown, czyli większość głównych atrakcji, drugiego dnia Central Park i okolice, a trzeciego przejechaliśmy się przez Brooklyn.
[Central Park - 341 hektarów zieleni w centrum miasta. Świetne miejsce, żeby oderwać się na chwile od zgiełku i tłumu. Na obrzeżach parku jest jeszcze sporo ludzi, ale wystarczy się trochę zagłębić i można spokojnie znaleźć przyjemne, w miarę ciche i odosobnione miejsce na ławeczce]