Mieszkamy w przyczepie kempingowej za domem i bardzo nam tam wygodnie.
Wszystkie posiłki jemy wspólnie. Mamy bardzo usystematyzowany plan dnia:
7:00-8:00 śniadanie
8:00-10:30 praca
10-30-11:00 przerwa na kawę
11:00 - 13:00 praca
13:00-15:30 lunch i czas wolny
15.30-17:00 praca
17.00-19:00 wolne
19:00 obiad
Jak widzicie dużo czasu przeznaczone jest na posiłki i
wspólne siedzenie przy stole. To jest
coś, co bardzo nam się tu spodobało i chcemy zabrać ze sobą do domu zwyczaj
przywiązywania większej wagi do jedzenia (co jesz i jak jesz).
Naszym głównym i
praktycznie jedynym zajęciem jest plewienie. Walczymy z powojem i innymi chaszczami w sadzie kaki (persimmon).
I tutaj mały
apel: Ludzie, uprawiajcie ogródek! Po kilku dniach pracy dochodzę do wniosku,
że chyba nic nie zapewnia takiej higieny psychicznej jak powydzieranie trawy od
czasu do czasu. Myślę, że tego typu zajęcie to świetna przeciwwaga dla
zabieganego życia pracującego człowieka. Nie dość, że można znaleźć chwilę spokoju, oderwać się
trochę od rzeczywistości, zastanowić nad życiem, pobyć wśród roślinek, to jeszcze można zrobić coś
pożytecznego. Wprawdzie po ponad tygodniu plewienia dzień w dzień, już powoli
mam trochę dość i palce bolą, ale widzę w tym zajęciu źródło zdrowia i dobrobytu
:)
[Kaki, (persimmon)]