18-19.03
Mniej więcej w tym momencie naszej wycieczki zdaliśmy
sobie sprawę, że jeśli chcemy trzymać się planu i objechać całą Wyspę
Południową, to będziemy się musieli porządnie pospieszyć. Więc zmieniliśmy plan
na bardziej zrelaksowany. I tak przecież tutaj wrócimy ; )
W drodze na północ zatrzymaliśmy się na lunch w jednym z
przydrożnych rezerwatów. Dowiedzieliśmy się z tabliczki w nim, że 10%
powierzchni całej Nowej Zelandii jest chronionym obszarem dziedzidzctwa
światowego UNESCO! Wiecie, to ta sama kategoria ochrony, którą ma Rynek i jego
okolice w Krakowie...
To są podobno jakieś wybitnie prehistoryczne krzaczki i mchy, które się tutaj uchowały.

